czwartek, 23 grudnia 2010

O co chodzi w tych świętach???

Dzisiaj słyszałam w trójce radiowej życzenia świąteczne: Spokoju, szacunku do siebie i innych.Uważam, że są bardzo trafne te życzenia.
Słyszałam też inne: z okazji tradycji Świąt Bożego Narodzenia Życzę Wesołych Świąt. Te życzenia też są mądre bo ujmują to co autor miał na myśli - TRADYCJĘ. Czuję się trochę w naszych czasach jak w "Misiu", chociaż tych czasów nie znam z autopsji.
Wszyscy składają sobie życzenia, idą do marketów, niektórzy nawet do kościoła - bo to taka tradycja..??? To nie o tradycję chodzi!

Po ciężkich 4 tygodniach, włącznie z weekendem w pracy w dodatku od świtu do nocy mam się cieszyć świętami?  Na czym ma  polegać nastrój świąteczny ? Chyba nie na staniu w kolejce za prezentami - bo jeśli tak to mnie nie uszczęśliwia. Dla mnie szczęściem jest współpraca z ludźmi.
Idę do pracy pobudka o 5.30, nie idę  do pracy pobudka o 5.00. Idę do pracy - kładę się do łóżka ledwo po 22, nie idę do pracy -kładę się do łóżka ledwo przed 24.  Z czego tu się cieszyć pytam.
Znalazłam odpowiedź: żeby się czegoś cieszyć trzeba na to czekać. Ja nie czekam na święta. Dla mnie adwent nie istnieje w rzeczywistości, gdyby tak było ten czas różniłby się od reszty roku a tak nie jest.
Muszę w sobie wyrobić nawyk oczekiwania na święta a wtedy będę się nimi cieszyć.
Polecam  wszystkim.




Tymczasem
życzę szacunku do siebie i innych.

Cytat dnia:
"Nigdy nie patrz na społeczeństwo jak na model funkcjonalnego zachowania i paradygmatów".
Dr Bruce Goldberg (Karmic Capitalism)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz